Moje
Sny
Pisanie przyszło do mnie późno, choć szaman powiedziałby,
że w najodpowiedniejszym momencie. Czasami w naszym
życiu coś musi się wydarzyć, zmienić w bardzo widoczny
sposób, byśmy obrali inną drogę niż dotychczas. Tak
było ze mną, tak jest z bohaterami moich książek.
Nie planowałam napisania „Za głosem sangomy”, ta książka
urodziła się sama w moich snach. No, może nie do końca
sama... Ktoś mi te sny przysłał. A gdy w końcu usiadłam
i spisałam kilka pierwszych rozdziałów, wiedziałam,
że już nie mogę i nie chcę się zatrzymać. Pokochałam
moich bohaterów, zaufałam sangomie, tak jak kiedyś,
w Afryce Południowej zaufałam pewnemu szamanowi, który
wskazał mi ścieżkę w życiu. Staram się nią kroczyć.
„Za głosem sangomy” i „Żar Sahelu” są częścią mojej
wędrówki.
Wędrówka przez życie
Nie piszę książek podróżniczych. Moi bohaterowie zmagają się z problemami i dojrzewają do ważnych decyzji – miłości, przyjaźni, wiary w Boga lub wyższą energię. Każdy może nadać Jej własną nazwę. Czemu umieszczam akcję w Afryce? Bo w Afryce biały człowiek zderza się z czymś, czego nie ma w Europie – CZASEM. A gdy mamy do dyspozycji czas, nasze myśli w końcu mogą wyrwać się na wolność i zaprowadzić nas w całkiem nieoczekiwane miejsce…
|
|
Ciekawostki
Zakosztuj Afryki
Read
more
Moje obserwacje na temat
Read more
Co to właściwie znaczy?
Read
more
Co to właściwie znaczy?
Read
more
|